ECO Sudety Jelenia Góra 68:79 Exact Forestall Śląsk Wrocław
(21:27, 18:16, 15:17, 14:19) | Szczegóły spotkania: TUTAJ
Sudety podeszły do tego spotkania w trudnych okolicznościach – jeszcze przed meczem z powodu urazu kolana wypadł Kajetan Grześkiewicz, co już mocno ograniczyło rotację. Mimo tego gospodarze dobrze rozpoczęli spotkanie, grając odważnie w ataku i starając się narzucać tempo. Pierwsza kwarta była jednak nerwowa, a skuteczniejszy Śląsk prowadził 27:21.

W drugiej odsłonie Sudety zaczęły wyglądać coraz lepiej, łapały rytm i dzięki agresji w obronie odrobiły część strat, schodząc do przerwy przy wyniku 39:43.
Niestety – pech nie przestawał nas prześladować. W momencie, gdy drużyna zaczynała się rozpędzać, Oskar Walaszek doznał skręcenia stawu skokowego i nie wrócił już na parkiet. A w trzeciej kwarcie, podczas jednego z ataków, podobnego urazu nabawił się Cezary Fudziak. To był moment, który wybił zespół z rytmu – Śląsk wrócił na stabilne prowadzenie i po trzech kwartach prowadził 60:54.
W ostatniej części meczu goście byli bardziej konsekwentni. Punktowali po stratach, utrzymali skuteczność i stopniowo powiększali przewagę. Sudety walczyły ambitnie, ale przy tak ograniczonej rotacji i słabszej skuteczności – szczególnie Macieja Rzechtalskiego (11 pkt, ale z 2/15 z gry) oraz Łukasza Kołaczyńskiego (2 pkt, 1/8) – zabrakło narzędzi, by przechylić szalę zwycięstwa.
Punkty – Sudety Jelenia Góra
- Bartosz Jyż – 17
- Cezary Fudziak – 15
- Maciej Rzechtalski – 11
- Mikołaj Walczak – 6
- Oskar Walaszek – 6
- Wiktor Carowicz – 6
- Łukasz Iwanowski – 5
Transmisja meczu


























